poniedziałek, 18 marca 2013

River flows to you.

Tak smutno jakoś... Miałam pomysł na posta, ale... po prostu czuję, że zostałam sama.

Już nie ma nikogo blisko. Dziękuję, że jesteś, Tarrantulo, strasznie się z tego cieszę, ale to jednak nie jest kontakt codzienny.

Nie mam już prawie nic. Została tylko rodzina, z tego muszę się cieszyć. Tak poza tym... Smutno.

I znów wszystko poszło nie tak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz