Siadam do komputera na moment, zaraz muszę iść spać, żeby jutro w miarę żywa dotrzeć do Krk.
Moje życie się zmieni.
Boję się jak cholera.
Czeka mnie dużo roboty.
Strasznie się boję, że nikt mnie nie polubi (jakież to dziecinne!); że nie dam rady; że nacisk będzie zbyt silny; że...
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać.
Ale poznam klasę.
Zapiszę się na kurs.
Może będzie jednak dobrze...?
Trzymajcie kciuki!
Może odezwę się jutro, nie wiem, jak będę stała z czasem...
Trzymajcie kciuki i módlcie się za mnie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz