piątek, 23 listopada 2012

I znów.

Podtrzymuję:
I don't wanna live on this world anymore.

Fizycznie odżyłam, psychika mi siada.

Nie ma Julii i zostałam sama z myślami. A nie są to myśli dobre.
Smutno.

Mam dość.

                        


W czarnobiały obraz wpatruje się, 
wkoło cisza wielka trwa. 
Czuje że ktoś ze mną jest, 
W ciemności wyłania się jego twarz. 
W oddali czyiś głos woła mnie, 
Chce by to był tylko sen... 



Nagle znów w ciemnościach gubisz się, 
Przyszła ona zabrała Cię. 
Smutna melancholia otacza mnie, 
Wszystko wkoło traci sens. 
Idę sama wśród krętych dróg, 
Coraz częściej gubię się... 



Gubię się wsród tłumu, 
Lecz nie ulegam wpływom zła, 
Wyruszam na podbój jutra, 
W złotą zbroję ubranaaaa... 

2 komentarze:

  1. A może niepotrzebnie dodatkowo sama siebie dołujesz? Mam na myśli to, że wiadomo, że z zewnątrz zawsze będą nas spotykać mniej lub bardziej nieprzyjemne rzeczy, ale to jak się czujemy w dużej mierze zależy od nas samych. Może jednak warto poszukać jakiejś odskoczni od tego szarego, smutnego świata i zamiast pogrążać się w takim nastroju, zacząć mu przeciwdziałać?

    OdpowiedzUsuń
  2. 3 3 3maj sie!
    wybacz że tak dawno nie pisałam.
    ale nawet tez na własnego bloga nie wchodzę.
    sprawdź gg i napisz co sie dzieje.

    Agu.

    OdpowiedzUsuń