Tak siedzę przy komputerze, myślę o wszystkim i niczym, i nie myślę wcale. Wspomnienia, plany, marzenia, kręcą się po mojej głowie i umykają jak spłoszone ptaki. Trochę boję się nowej szkoły, jednak to ucieka. Marzę znów o Tym Jedynym, Tym, na którego czekam. Te rekolekcje i ludzie... Może inaczej- dzięki tym rekolekcjom i tym ludziom zrozumiałam, że jeżeli P. to Ten, to Bóg da nam się spotkać.
No nie wiem, zobaczymy, jak to będzie.
Zauważyłam, że ostatnio piosenki Katy Perry się zmieniły. Są jakieś głębsze... Już nie tak płytkie (masło maślane >.<) ... A Wide Awake mogę do siebie przypasować w pewien sposób. Myślałam, że wszystko jest wspaniale, po czym z całą mocą uderzyłam o ziemię. Ale też, jak to określiła moja kochana Julia, wiem, że warto żyć (nie umiem tego napisać po Julkowemu)
Jolu, będziemy naszą Piąteczką w siódemkę, chyba, że... Wiesz, o co mi chodzi?
Właśnie się zastanawiam, czy wiem, o co chodzi.
OdpowiedzUsuńAle chyba się domyślam :) I spotkałam dziś Kogoś z naszej Piąteczki w Krakowie. Zgadniesz, kogo?