Wróciłam z ogniska, włosy pachną mi dymem, lubię wspomnienia związane z zapachami. Dla niektórych to może być denerwujące, ale mnie urzeka.
Przeżyłam z nimi niezwykłe chwile, są świetni, chociaż P. jeszcze dwa miesiące był z nami, na zabawie rozpoczynającej wakacje. Tak wiele się pozmieniało przez ten czas... Przecież nie najdłuższy.
Taka jakaś nostalgia mną zawładnęła..
Boję się, czy dam radę i z kursem, i ze szkołą.
Dać szansę?
Nie chcę potem znów żałować, płakać.
Pogubiłam się.
Jutro będzie lepiej,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz