U mnie różnie. Lepiej i gorzej. Ostatnio zaczynam tak każdą notkę, ale to po prostu najlepiej obrazuje sytuacje. Chociaż w sumie... o jakiej sytuacji jest mowa? Każdy ma lepsze i gorsze chwile, chyba o prostu ja za mocno przeżywam.
Gdy słyszę tę piosenkę, coś mnie boli w środku, chcę się skulić, i po prostu tak być. Skulona. Chroniąc narządy wewnętrzne, w tym to głupie serce.
W sumie nie jestem jego wielką fanką. Uwielbiam Daesunga. Ale "Oh mom" jest dla mnie cennym utworem, przez emocje, jakie nim targają. To rozrywa mi serce przy każdym słuchaniu. Może przez historię, jaka się z tą piosenką wiąże; albo przez to, że sam napisał słowa.
Maeil sumi kabbun haru jeongsin eobshi jinakago
Keu eonjeonji cham meotjin
Neol mannan geon sojunghan inyeon
Ee saesang modeun geotdeuli ahreumdapgae bo-igo
Niga kohahadeon geotdeul
Nado johahagae dweygo
wonbyeok hagimanhan
Anjeongeul chajeun ilsang sokae
Sok naedeuleul seoro nanweo katgo
Nae momeun byeongae keolryeosseo
Keudaeneun dabjangi eobshi
Sorry I'm sorry
Chyba na nowo się gubię. Staram się z tego wyjść. Pokłóciłam się... nie, to złe słowo, bo do żadnej kłótni nie doszło, ale chyba zerwałam jakąkolwiek więź z Tomkiem. Trochę mi jest przez to trudno. Mimo wszystko dużo o mnie wiedział i umiał mi pomóc. Chyba będę za nim tęsknić.
Denerwuje mnie, że tak dużo jest we mnie tego "chyba", a nie ma pewności.
Czasem naprawdę nie mogę już wytrzymać. Nie mogę znieść tego wszystkiego. Ale gdyby ktoś mnie spytał "czego?", to nie umiałabym do końca odpowiedzieć. Chyba życia. Tego, że jest trudno, że boli mnie to, co mogę zaobserwować. Że nie mogę pomóc. Że nie mam już kontaktu z tymi, którzy byli dla mnie ważni. A powinnam to po prostu znieść.
Czas spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz