piątek, 12 października 2012

A jeśli w imię Boga zechcesz iść
Zostaw po drodze niepotrzebny krzyż
Miłości, nadziei naładuj w kieszenie i chleb
Potem idź, gdzie chcesz
Aż najmniejsza z dróg
Dotknie twoich stóp
Wtedy stań na najwyższej z gór
I połknij wiatr, byś wykrzyczeć mógł

Ja tańczę, a niebo, niebo gra
Ja śpiewam, prze-niebieski czas

A kiedy rozdasz najcieplejszy szept
Gdy przewędrujesz każdy mały sens
Pomyślisz, że tak, że wypełnił się czas
To ostatnia z dróg
Szuka twoich stóp
Teraz stań na najwyższej z gór
I połknij wiatr, byś wykrzyczeć mógł

Ja tańczę, a niebo, niebo gra
Ja śpiewam, prze-niebieski czas
Ja tańczę, a niebo, niebo gra
Ja śpiewam...




Ta piosenka jest przepiękna. Podsunęła mi ją Julia.
Dziękuję.

Dowiedziałam się dzisiaj rzeczy, które zmieniły mój punkt widzenia.
Próbowali mnie skłócić z W.
Jej nadawali na mnie, mnie na nią.
Gdy się dowiedziałam, miałam szczerą ochotę coś rozpieprzyć.
Potem smutno.
Teraz tylko się boję, że i tak ulegnę.
Teraz dopiero widzę pewne sprawy... on w ogóle nie miał do mnie szacunku. Mówić mi takie rzeczy... wolę nie myśleć, co sobie wyobrażał.

A ognisko 21 października.

Byle nie ulec.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz