sobota, 13 października 2012

Źle

Ach, długo jeszcze poleżę
w szklanej wodzie, w sieci wodorostów,
zanim nareszcie uwierzę
że mnie nie kochano, po prostu...

I tak przez całe te cholerne życie. Nikomu oprócz rodziny na mnie nie zależy, czuję się tak cholernie zdradzona... Może nie powinnam, ale tak to odbieram.
I wnerwia mnie to, że odpisuje po kilkudziesięciu minutach albo wcale.
Nie traktuje mnie w porządku, zawsze jestem na końcu, bo najpierw musi pogadać z tym, z tą i z owantym.
Zresztą... nieważne.

Spotkałam go przypadkiem.
Nieważne. Bez sensu.

Samo czekanie jest nadzieją. Czekam, więc mam nadzieję. Gorzki smak nadziei.


1 komentarz:

  1. Mam wrażenie, że moje "W paru słowach" doskonale pasuje do Twojego obecnego stanu. Zuprłnie nie wiem dlaczego...

    OdpowiedzUsuń