niedziela, 28 października 2012

Taka ot tęsknota

Dołek pokonany, za pomocą wczorajszej rozmowy z Jolą <3, z Filipem i dzisiejszej z Julią <3

Taka ot tęsknota, bo włączyłam sobie opening z Naruto, konkretnie 9. I taka tęsknota, bo to mimo wszystko było dobre anime, którego nie skończyłam i już nie skończę, czasami tylko zaglądam na jedną stronkę, żeby przeczytać, o czym są najnowsze odcinki... Szkoda. Tęsknię też za takim... poczuciem... nie umiem tego dobrze wyjaśnić. Naruto to pierwsza seria, od tego zaczęłam. Jakiś sentyment pozostał, poza tym, troszkę wstyd mi przyznać, ale polubiłam Sakurę (może dlatego, że to płaksa jak ja...), szkoda mi jej było, chociaż faktycznie przesadzała *krzywi się na wspomnienie odwiecznego SasUKE-kun*... Dalej kocham fanfiction. Anime nie oglądam. Czasem tęsknię.

Byłam dzisiaj u tej części rodziny, z którą zazwyczaj nie utrzymujemy kontaktu. To... skomplikowane. W każdym razie zyskałam dwie kuzynki. Jedną mniej więcej w moim wieku. Druga siedmiolatka. Było... dość dobrze.

Dobranoc, czas spać. Jutro pobudka o 5.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz