poniedziałek, 28 lipca 2014

Deprecha


Żyję, ale mam deprechę. Nie chcę pisać, ani z nikim rozmawiać. Mam poczucie, że wszystko się sypie na moją biedną zmęczoną głowę. Mam poczucie, że już tego nie wytrzymam. 

Ale to minie. 

Nawet nie zauważyłam... Już upłynęły dwa cholerne lata. Dalej nie mogę się z tego podnieść. Wyobrażam sobie, jaką miałby satysfakcję, gdyby o tym wiedział. 

Bolą mnie rozluźnione więzi... ale nieważne. 

Znów:


J'ai tout quitté, mais ne m'en veux pas
Fallait que je m'en aille, je n'étais plus moi
Je suis tombée tellement bas
Que plus personne ne me voit
J'ai sombré dans l'anonymat
Combattu le vide et le froid, le froid
J'aimerais revenir , j' n'y arrive pas
J'aimerais revenir
Je suis rien, je suis personne
J'ai toute ma peine comme royaume
Une seule arme m'emprisonne
Voir la lumière entre les barreaux
Et regarder comme le ciel est beau
Entends-tu ma voix qui résonne (qui résonne) ?

*
Zostawiłam wszystko, ale nie wiń mnie
Musiałam odejść, już nie byłam sobą
Upadłam tak nisko
Że nikt mnie nie widzi
Zniknęłam w anonimowości
Zwalczyłam pustkę i chłód, chłód
Chciałabym wrócić, nie wrócę tam
Chciałabym wrócić
Jestem niczym, jestem nikim
Cały mój ból jak królestwo
Jedyna obrona więzi mnie
Ujrzeć światło między prętami
Zobaczyć jak niebo jest piękne
Usłysz jak brzmi mój głos (brzmi)?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz