Siedzę przed komputerem i płaczę. Wszyscy mówią mi, że za bardzo stresuję się maturą, i powinnam przestać. Czemu nikt nie rozumie, że ja nie mogę normalnie żyć z tych nerwów, nie mogę nie myśleć o maturze i przestać się stresować? Jestem strasznie zmęczona, cały czas się boję, że umiem za mało, że zawiodę siebie. Nie mogę robić czegoś innego bez wyrzutów sumienia, że marnuję czas, który mogłabym poświęcić na naukę. Zaraz zwariuję.
Paradoks- panikuję i chandruję, bo za mało umiem i chcę się uczyć, ale nie mogę się uczyć, bo mam chandrę i nie mogę się na niczym skupić.
Dostałam zakaz nauki. Czy ktoś może w to uwierzyć? Rodzice zakazali mi się uczyć, twierdzą, że przesadzam. A ja mam wrażenie, że czas przesypuje mi się przez palce. Jest go coraz mniej, nie umiem się tym nie przejmować i wyluzować. Niemal się trzęsę z nerwów. Dostaję brzydko mówiąc pierdolca na tym punkcie, chociaż i tak z moimi korkami i jakąś nauką robię więcej niż jakieś 60% procent maturzystów.
Ogólnie nie czuję się najlepiej, uzbierało się kilka rzeczy, które mnie bolą i denerwują, i z którymi nie radzę sobie sama. Ale też o większości nie chcę rozmawiać bądź boję się o nich mówić. Jestem tak cholernie znużona tym całym syfem, jaki mnie otacza.
Ostatnio pisała do mnie znajoma, kiedyś mówiłam o niej 'przyjaciółka'. Zdenerwowała mnie. Pytała, jak się czuję- odpowiedziałam, że dobrze, ze zdrowiem ok; zaczęła wypytywać, czy z nastrojem ok. Drażni mnie to, mam wrażenie, że tylko sprawdza, czy żyję, czy sobie radzę; odhacza punkt na liście. Gośka żyje? Nie planuje samobójstwa? Super, i lecimy dalej. Takie bezsensowne znajomości, bez jakichkolwiek perspektyw; z obowiązku. Bez sensu. Czemu udajemy?
A może czepiam się bez sensu.
Jestem zmęczona. Tak straszne zmęczona.
This world will never be
What I expected
And if I don't belong
Who would have guessed it?
...
Kto w ogóle zauważyłby moje zniknięcie, prócz mojej rodziny? Poczucie własnej bezwartościowości, pustki i braku znaczenia mnie przygnębia.
Niech mi ktoś pomoże...
Rzucona na głęboką wodę, nauczę się pływać, albo pójdę na dno. Która opcja jest bardziej prawdopodobna?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz